Kobieta, która uratowała moją wigilię

with Brak komentarzy

Od kiedy pamiętam wigilia była moim ulubionym dniem w roku. Także pod względem kulinarnym. Co tu kryć, jestem i byłam zawsze łasuchem, a te wszystkie pyszności pichcone przez mamę od samego rana podsycały niecierpliwe oczekiwanie na wieczór, na ten moment, … Czytaj więcej

Czas wolny przy dziecku? Da się zrobić! (część 1)

with Brak komentarzy

Jeśli jest jakaś rzecz, o której marzą wszystkie matki siedzące (hehehe…) w domu z małymi dziećmi, to jest to niewątpliwie czas. Czas dla siebie. Choćby 15 minut dziennie na wypicie ciepłej kawy, wyciągnięcie się w fotelu z gazetką czy depilację … Czytaj więcej

Z jednym dzieckiem jest tak łatwo…

with Brak komentarzy

… o ile jest drugie z kolei 🙂 A więc wyszli. Małżonek i Starsza wybrali się na wystawę Lego i, sądząc z radosnych sms-ów, prędko nie wrócą. A ja zostałam z Młodszą. Standardowy relaks matki: pranie, gotowanie, odkurzanie. Miałam się … Czytaj więcej

Trzydzieści trzy. I trzy. I jeszcze jeden.

with Brak komentarzy

Kiedy byłam nastolatką miałam taki urodzinowy zwyczaj – co roku pisałam list to „samej siebie za rok”. Listy nie przetrwały, ale pamiętam jak dziś jedno uczucie, które towarzyszyło otwieraniu listu – absolutna ekscytacja. I jedno, które pojawiało się po jego lekturze – kompletny zawód.

Epatując cycem, czyli o publicznym karmieniu piersią

with 4 komentarze

Kiedy zobaczyła, że w restauracji jest wolny stolik, odetchnęła z ulgą. Może uda jej się zjeść obiad, zanim mały się obudzi i zacznie domagać swojego posiłku. Może tym razem uda jej się zjeść obiad zanim wystygnie? – rozmarzyła się. Usiedli, zamówili. Fajnie było pobyć wśród ludzi, gdzieś poza czterema ścianami mieszkania. Pożartować, porozmawiać o czymś innym niż ulewania i kolki. Gdzieś z tyłu czaił się jednak lekki niepokój…