Blogowe perełki, które warto odkryć! Share Week 2018

with Brak komentarzy

shareweek2018

Pośród wielu rzeczy, które dało mi blogowanie, jedną z najcenniejszych jest to, że dzięki niemu odkryłam… wiele innych, wspaniałych blogów. Trwa właśnie akcja Share Week 2018, w ramach której Andrzej Tucholski zaprasza wszystkich blogerów do dzielenia się swoimi blogowymi odkryciami i inspiracjami. I tak właśnie robię. Bo perełki należy doceniać!

 

Jest kilka blogów, na które zaglądam regularnie. Część z nich to klasyki, znane nazwiska i marki, które nie tracą na jakości i – jak wino – z biegiem czasu są coraz lepsze. Ale dzisiaj nie będę pisać o nich. Bo celem Share Week jest głównie promocja tych autorów, którzy – mimo tworzenia świetnych treści – pozostają ciągle gdzieś w cieniu i czekają na odkrycie przez szerszą publiczność. Trzymam za nich kciuki i mam nadzieję, że już niedługo będą musieli wymieniać serwery na większe, żeby udźwignąć setki tysięcy odsłona na każdym wpisie!

 

Ratunku, Italia!

shareweek2018

http://www.ratunkuitalia.eu/

Na bloga Sabiny trafiłam zupełnie przypadkiem kilka miesięcy temu i od tej pory pochłaniam każdy wpis. A przekrój tematyczny jest spory. Od zabawnych opowiastek z codziennego życia w słonecznej Italii, przez teksty poświęcone kulturze i społeczeństwu, po trudne, bolesne problemy, z jakimi zmaga się ten kraj. Jej tekst o kobietobójstwie do tej pory wywołuje u mnie ciarki na plecach.

Pisze o życiu we Włoszech w prosty, naturalny, realistyczny sposób. Umiejętność obserwacji i krytycznej oceny łączy ze świetnym językiem i niesamowitym poczuciem humoru. A cykl o szaleństwach włoskiej ciotki i jej małżonka wuja Berluski to prawdziwe mistrzostwo świata.

Mam nadzieję, że Sabina rzeczywiście napisze książkę, do której się przymierza. Nie mam wątpliwości, że to będzie bestseller!

Jeśli kręcą Was włoskie klimaty, albo po prostu świetnie opowiedziane historie, zajrzyjcie do niej koniecznie. Ja dzięki niej mam poczucie, że jestem bliżej moich ukochanych Włoch!

 

DyleMatki shareweek2018

http://dylematki.eu/

Moje ostatnie odkrycie i często ostatnia deska ratunku w macierzyńskich wątpliwościach. Nikt tak, jak Agnieszka, nie potrafi w prosty, logiczny sposób wytłumaczyć, dlaczego dzieci zachowują się jak dzieci i dlaczego my rodzice, zachowujemy się czasem wcale nie lepiej.

Niekwestionowana ekspertka od self-reg, która swoim doświadczeniem dzieli się we wpisach, z których wiedza wylewa się szerokimi strumieniami. Szczególnie kupiła mnie swoją szczerością. Choć to pewnie czasem niełatwe, otwarcie pisze o swoich rodzicielskich potknięciach i o codziennych zmaganiach z wychowaniem trzech synów. Ich wspólna historia to historia dorastania, dojrzewania i zmiany w każdym z członków rodziny. I to jest imponujące i pokrzepiające. Bo pokazuje, że dzięki zdobywaniu wiedzy i dzięki świadomej pracy nad sobą można naprawdę zmienić wszystko.

Jeśli więc czasem opadają Wam ręce i przychodzi Wam do głowy, że jesteście beznadziejni w to całe rodzicielstwo, koniecznie zajrzyjcie na tego bloga. To naprawdę poszerza horyzonty.

 

5razones

shareweek2018

https://5razones.pl/

Jest dla mnie absolutnie niepojęte, dlaczego Paulina nie należy jeszcze do pierwszej piątki parentingowego świata. Młoda, energiczna kobieta z głową pełną pomysłów, mama dwóch małych bzikusów, małżonka Eleganckiego Smoka i szamanka codzienności. Do tego tancerka flamenco, projektantka mody, kuchenna czarodziejka i zapalona rowerzystka. Od niedawna także członek redakcji „Kwartalnika Laktacyjnego”.

Jej blog ma wszystko, czego potrzeba, żeby przyciągnąć i zatrzymać czytelnika. Świetne, zróżnicowane tematy, doskonałą formę językową, dojrzałe, niebanalne przemyślenia i niepowtarzalną oprawę graficzną. Jej tekst o odwadze był moją tarczą ochronną i manifestem na początku macierzyńskiej drogi. Do tej pory wracam do niego w chwilach zwątpienia.

Czytam ją od kilku lat i nie przestaje mnie inspirować. Widzę, jak dojrzewa z dnia na dzień. W macierzyństwie, w kobiecości, w blogowaniu. W życiu po prostu. I patrzę na to z wielką dumą!

Gdyby nie Paulina, pewnie nigdy nie zaczęłabym blogować. Znamy się jeszcze ze studenckich czasów, ale potem kontakt się urwał, a ja odkryłam ją na nowo, przypadkowo trafiając na jej bloga. Ale nie polecam jej ze względu na osobistą sympatię, a zwyczajnie dlatego, że dobrem warto się dzielić. Jeśli macierzyństwo daje Wam czasem w kość, jeśli potrzebujecie złapać dystans i przypomnieć sobie, że jesteście fajni i macie prawo zatroszczyć się także o siebie, to jest dla Was dobre miejsce. Zajrzyjcie koniecznie i łapcie trochę eleganckiej pozytywności.

 

A na koniec jeszcze kilka dużych, znanych blogów, na które zaglądam regularnie. Jeśli jakimś cudem jeszcze o nich nie słyszeliście, to usłyszcie. Nie pożałujecie.

https://www.hafija.pl/

Matka Polka Blogerka Laktatorka. Autorka bloga będącego chyba najlepszym źródłem informacji o karmieniu piersią. Informacji, nie internetowych bzdur, jakich pełno można się naczytać na popularnych stronach i portalach.

Kobieta orkiestra – bloguje, edukuje, organizuje, bierze udział w pracach ustawodawców dotyczących karmienia naturalnego, działa w Fundacji Promocji Karmienia Piersią i Kwartalniku Laktacyjnym. W 2017 roku wyróżniona jako Twórca Odpowiedzialny Społecznie, w 2016 znalazła się w srebrnej dziesiątce najbardziej wpływowych blogerów w Polsce wg rankingu Jason Hunt.

https://matkatylkojedna.pl/

Jak sama mówi, pisze „o życiu w lesie i o życiu z lasu. Do tego z dziećmi”. A ja bym dodała do tego – o rodzicielstwie bliskości w praktyce, nie w teorii. Zaglądam do niej codziennie.

Przy okazji założyła najsympatyczniejszą mamuśkową grupę w internecie. Bez hejtu, bez przytyków. Jak w rodzinie. A wydawałoby się, że to niemożliwe…

http://www.blogojciec.pl/

Męski punkt widzenia, zdrowy rozsądek, krytyczny umysł. Do tego duże poczucie humoru i dystans do siebie i życia. Chociaż nie zawsze się zgadzamy, cenię go za bezkompromisowość i konsekwencję. Założył też świetną grupę dla ojców.

https://krystynoniedenerwujmatki.pl/

Teoretycznie to blog parentingowy, ale w praktyce blog przede wszystkim zaskakujący. O życiu, nie tylko matki, bez zadęcia, z dystansem i z poczuciem humoru, które podobno nie do każdego trafia, ale mnie zwykle bawi do łez. Obala mity, odbrązowia rzeczywistość, zaskakuje brutalną szczerością. Rozwija skrzydła i oby pofrunęła daleko.

http://janinadaily.com/

Ciepła, zabawna i inteligentna autorka najbardziej pluszowego zakątka w sieci. Labrador i foka Internetu w jednym. Wielbicielka ptysiów, żona amatora kiełbasy i nietypowych fontów, ostatnio także adopcyjna mama najbardziej fotogenicznego kota na instagramie. Do tego mistrz jedi w zakresie statystyki i profesor nadzwyczajny krytycznej oceny zjawisk społecznych uzbrojony w cięty język i poczucie humoru, którym można by obdzielić połowę społeczeństwa Polski. Nic, nawet ekstra dawka węglowodanów, nie poprawia nastroju tak, jak lektura jej wpisów.

http://jasonhunt.pl/

Mówili o nim, że się skończył, tyle razy, że to zaczyna być nudne. Mimo przerw, mimo zmian, mimo prawdziwych rewolucji, ciągle w formie i ciągle w czołówce. Zwykle zupełnie pod prąd. Dla wielu król polskiej blogosfery. Dla mnie przykład, jak można umiejętnie i świadomie budować własną markę przez lata. I przy tym pisać naprawdę dobrze.

https://paweltkaczyk.com/

Mówi o sobie, że zarabia na życie opowiadaniem historii. I musi być w tym naprawdę dobry, bo choć jego blog dotyczy tematów, które nie leżą w kręgu moich głównych zainteresowań, to jego teksty czytam wszystkie. Od deski do deski. Bo to mądry facet jest.

http://jakoszczedzacpieniadze.pl/

Nazwa bloga mówi sama za siebie. Ja tylko dodam, że Michał Szafrański jest najlepszym ambasadorem swojego bloga i swoimi dokonaniami może naprawdę zadziwiać. Zero ściemy, sam konkret.

________________

Spodobał Ci się ten wpis? Myślisz, że może kogoś zaciekawić albo komuś się przydać? Śmiało, polub go lub udostępnij, a wtedy inni też go zobaczą. W Pozytywnym Domu wszyscy goście są mile widziani!

A jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami, polub Pozytywny Dom na Facebooku (KLIK) albo zajrzyj na Instagram (KLIK).

 

Skomentuj