Najłatwiejszy tort urodzinowy na świecie (2 wersje)

with Brak komentarzy

Najlepszy tort urodzinowyNie przepadam za tortami z cukierni. Wprawdzie wyglądają elegancko, ale dla mnie są zwykle zdecydowanie za słodkie i jakieś takie ciężkie. A że wolę wiedzieć, co jest w środku, zwłaszcza, jeśli zamierzam zaserwować go dzieciom, to torty urodzinowe już od dłuższego czasu piekę sama. Ty też możesz! Niezależnie od tego, czy wybierzesz wersję z bitą śmietaną i owocami czy też z oreo i bananami, to jest naprawdę najłatwiejszy tort urodzinowy na świecie!

 

Zanim zacznie się marudzenie o „nie umiem”, „mam dwie lewe ręce do pieczenia” i „to pewnie bardzo skomplikowane”, uprzedzam – ten tort nie tylko jest łatwy w przygotowaniu, ale też nie wymaga żadnych wymyślnych składników i narzędzi. W dodatku można go sobie spersonalizować, dostosowując do gustów własnych lub dziecięcych, przed dobór ulubionych owoców czy dekoracji. A dzieci go kochają. No bo jak można nie kochać bitej śmietany?

Aha – od razu uprzedzam – jeśli szukasz tortu w wersji zdrowej i fit, bez cukru, glukozy czy skrobi, to nie jest właściwe miejsce. Nawet jeśli na co dzień staram się ograniczać słodycze w domu, to w dzień urodzin nie widzę na stole miejsca na ciasta z fasoli czy kaszy jaglanej 😉

 

Tort z bitą śmietaną i owocami

Czego potrzebujemy?

Na biszkopt:
6 jaj
1.5 szklanki cukru
2 szklanki mąki
5 łyżeczek oleju
1 łyżeczka octu
3 łyżeczki proszku do pieczenia

Na masę:
Śmietana 30% – ok. 1 litra (5 małych kubeczków albo 3 duże)
Cukier puder – 5 płaskich łyżeczek
Fix do bitej śmietany (niekoniecznie)
Owoce – świetnie sprawdzają się truskawki i maliny, ale można użyć także kiwi, ananasa, albo nawet brzoskwini z puszki.

Do dekoracji:
Wedle uznania – wiórki czekoladowe, płatki migdałów, kwiatki z opłatków, owoce.

Co robimy?

Najpierw pieczemy biszkopt (ja robię to dzień wcześniej). Białka ubijamy na sztywno. Nie przerywając ubijania, stopniowo dodajemy cukier, a następnie po jednym żółtku. Wlewamy olej i ocet. Wyłączamy robota. Do naszej mieszanki dodajemy mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia (przesianie jest ważne, bo napowietrza mąkę i ciasto jest bardziej puszyste) i delikatnie mieszamy drewnianą łyżką do uzyskania jednolitej masy. Wlewamy ją do okrągłej formy, której dno wykładamy papierem do pieczenia. Wkładamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy ok. 50-60 minut (góra dół, czas pieczenia zależy od piekarnika), do suchego patyczka.

Ostudzone ciasto wyjmujemy z formy i kroimy na trzy placki o równej grubości.

Bitą śmietanę ubijamy z cukrem pudrem i fixem do bitej śmietany (ja ubijam ją partiami, po max dwa kubeczki, bo łatwiej mi ubić mniejszą ilość; fix nie jest obowiązkowy, ale warto go użyć zwłaszcza, jeśli tortu nie serwujemy tuż po przyrządzeniu; osobiście wybieram śmietanfix dr Oetker, bo ma dobry, krótki skład). Owoce kroimy na kawałki.

Montujemy tort: biszkopt, bita śmietana i owoce, biszkopt, bita śmietana i owoce, biszkopt. Wierzch i boki tortu smarujemy bitą śmietaną. Tort dekorujemy według własnego uznania – u mnie najczęściej płatki migdałów na bokach, opłatkowe kwiatki i owoce na górze.

 

Tort z bananami i oreo

Czego potrzebujemy?

Na biszkopt:
6 jaj
1.5 szklanki cukru
2 szklanki mąki
5 łyżeczek oleju
1 łyżeczka octu
3 łyżeczki proszku do pieczenia

Na masę:
Śmietana 30% – ok. 1 litra (5 małych kubeczków albo 3 duże)
Cukier puder – 5 płaskich łyżeczek
Fix do bitej śmietany (niekoniecznie)
Ciasteczka oreo – 24 sztuki
3 łyżki masła
Banany – 6 sztuk

Do dekoracji:
Ciasteczka oreo oraz wedle uznania – wiórki czekoladowe, płatki migdałów, kwiatki z opłatków.

Co robimy?

Najpierw pieczemy biszkopt – jak wyżej. Ostudzone ciasto wyjmujemy z formy i kroimy na dwa placki.

Bitą śmietanę ubijamy z cukrem pudrem i fixem do bitej śmietany (ja ubijam ją partiami, po max dwa kubeczki, bo łatwiej mi ubić mniejszą ilość; fix nie jest obowiązkowy, ale warto go użyć zwłaszcza, jeśli tortu nie serwujemy tuż po przyrządzeniu; osobiście wybieram śmietanfix dr Oetker, bo ma dobry, krótki skład).

Banany kroimy w plasterki.

Ciasteczka oreo siekamy i rozbijamy tłuczkiem na proszek. Dolewamy trzy łyżki roztopionego masła i dokładnie mieszamy.

Montujemy tort. Na dolną warstwę biszkoptu wykładamy bitą śmietanę i plasterki banana. Wykładamy na to oreo wymieszanie z masłem i delikatnie ugniatamy. Następnie kładziemy kolejną warstwę bitej śmietany i bananów, a całość przykrywamy biszkoptem. Wierzch i boki smarujemy bitą śmietaną. Tort dekorujemy przekrojonymi na pół ciasteczkami oreo i innymi składnikami według uznania.

Uwaga: Ze względu na dosyć luźną warstwę oreo, tort trudno się kroi. Jeśli zależy wam na super eleganckim wyglądzie pojedynczych kawałków, to raczej wybierzcie inny przepis. U nas wygląd nie ma aż takiego znaczenia, bo tort jest taki pyszny, że znika z talerzy, zanim ktoś zdąży zauważyć, że kawałki nie są perfekcyjne 😉

Smacznego!

_________________

Spodobał Ci się ten wpis? Myślisz, że może kogoś zaciekawić albo komuś się przydać? Śmiało, polub go lub udostępnij, a wtedy inni też go zobaczą. W Pozytywnym Domu wszyscy goście są mile widziani!

A jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami, polub Pozytywny Dom na Facebooku (KLIK) albo zajrzyj na Instagram (KLIK).

Skomentuj