Co mam powiedzieć mojemu dziecku?

with Brak komentarzy

co mam powiedzieć dziecku„Ewelino, przeczytałam ostatnio u Ciebie kilka zdań o reklamie, której telewizja publiczna nie wpuściła na antenę, bo pokazano w niej gejów. I mam mieszane uczucia, bo sama do końca nie wiem, jak powinnam zareagować, kiedy moje dziecko zapyta mnie o to, czemu dwóch panów się przytula. Może coś poradzisz?” – napisała do mnie ostatnio moja czytelniczka.

Czy raczej – tak napisałaby do mnie w idealnym  świecie, w którym ludzie próbują rozmawiać, zamiast obrzucać się inwektywami. Bo tak naprawdę, to napisała, że jestem spaczoną idiotką, która szerzy zgorszenie i uległa lewackiej propagandzie, która się domaga TAKICH widoków w przestrzeni publicznej. I jeszcze dodała, że: „to przez takich jak wy (a mówiąc wy naprawdę miała na myśli wszystko, co złe na tym biednym świecie) moje dziecko potem widzi, że się geje całują w reklamie prezerwatyw. I co ja mam mu wtedy powiedzieć?!?”

I chociaż zwykle nie reaguję na takie zaczepki, a personalne ataki nagradzam banem, to pozwólcie, że tym razem odpowiem. Wyobrażę sobie, że napisała do mnie tak kulturalnie, jak w mojej wizji, i wytłumaczę coś, co dla mnie jest oczywiste, ale może takim nie być dla całej grupy szczerze zatroskanych rodziców.

 

Co mam powiedzieć mojemu dziecku, kiedy zapyta, czemu dwóch panów się całuje w reklamie prezerwatyw?

Powiedz mu prawdę.

Powiedz mu, że ludzie są różni. Że najczęściej mężczyzna kocha kobietę, a kobieta mężczyznę, ale zdarza się i tak, że pan kocha pana, a pani – panią. I to się nazywa homoseksualizm. I nie jest chorobą, zboczeniem, ani przestępstwem. I nie czyni ich ani gorszymi ludźmi, a nie mniej ludźmi niż ty czy ja. Jesteśmy różni i to jest ok.

Powiedz mu też, że kochający się ludzie okazują sobie uczucia także fizycznie. Mogą się przytulać i całować, a także uprawiać seks. I za ten seks powinni wziąć odpowiedzialność. A to oznacza, między innymi, że używają prezerwatyw, żeby uniknąć niechcianej ciąży albo chorób przenoszonych drogą płciową. I tak, geje też używają prezerwatyw – z tego drugiego powodu.

Powiedz mu jeszcze, że każdy ma prawo żyć po swojemu. I dopóki nie krzywdzi drugiego człowieka, nic nam do jego wyborów i preferencji. Że każdy ma prawo do miłości, do szczęścia, do budowania własnego domu. I do tego, żeby móc wyjść na spacer ze swoim ukochanym bez strachu, że dostanie w twarz obraźliwym słowem albo ciężką pięścią.

Powiedz mu, że w tym państwie wszyscy obywatele mają, a przynajmniej mieć powinni, takie same prawa. Że jesteśmy sobie równi w człowieczeństwie. I że byli już w historii tej planety tacy, którzy sortowali ludzi na lepszych i gorszych. I za każdym razem kończyło się to dramatami ponad ludzkie wyobrażenie i oceanem łez.
 

A kiedy będziesz mu to mówić, pamiętaj o dwóch jeszcze sprawach:

Że nikt chyba nie ma takiej jak my, rodzice, mocy zmieniania świata. A to, jak mówisz dziś do swojego dziecka, będzie w nim rezonować, będzie kształtować jego wizję rzeczywistości i jego relacje z innych ludzi. Jeśli dziś nauczysz go szacunku i akceptacji dla odmienności i różnorodności, jeśli pokażesz mu swoją postawą, że takie postępowanie jest właściwe, to jest szansa, że świat przyszłości będzie lepszym miejscem dla każdego z nas.

Że nigdy nie wiesz, co czeka Cię w przyszłości. Nie wiesz, nie możesz wiedzieć, czy za pięć, dziesięć, dwadzieścia lat Twoje dziecko nie odkryje nagle, że wcale nie kocha swojego chłopaka, a swoją najbliższą przyjaciółkę. Albo zrozumie, że czuło się nieszczęśliwe, bo utkwiło w nie swojej skórze, która go uwiera, ogranicza, zabija dzień po dniu. I będzie się bało. I będzie zagubione. I nie będzie mu łatwo. Nie będzie mu łatwo także dlatego, że nasze społeczeństwo nie jest i pewnie jeszcze długo nie będzie otwarte na takich ludzi.

I wtedy to Twoje dziecko będzie szukać kogoś, na kim będzie mogło w tym trudnym momencie polegać.

To, jak dziś mówisz do niego o otaczającym Was świecie i ludziach, może przesądzić o tym, czy ze swoimi problemami będzie potrafiło przyjść do Ciebie. Czy będzie czuło, że przyjmiesz je takim, jakie jest, czy raczej bało się, że usłyszy o sobie, że jest wybrykiem natury? Czy będzie mogło liczyć na słowa zrozumienia i miłości, czy na ocenę, obrzydzenie, odrzucenie? Czy będzie czuło, że ma w Tobie oparcie, czy załamie się pod ciężarem samotności?

 

Nie wiesz!

Nie wiesz, nie możesz wiedzieć, co czeka Ciebie i Twoje dziecko w przyszłości. Ale możesz już dziś i każdego dnia budować z nim relację opartą na szacunku, na zrozumieniu, na tolerancji.

Więc jeśli nadal zastanawiasz się, co powiedzieć swojemu dziecku, to powiedz mu koniecznie, że każdy człowiek ma prawo do wolności, do szacunku i do miłości. I że Ty będziesz je kochać niezależnie od wszystkiego.

 

Może Ci się też spodobać:

 

Jestem tolerancyjna, ale… Serio?!?

____________________________________________

Spodobał Ci się ten wpis? Myślisz, że może kogoś zaciekawić albo komuś się przydać? Śmiało, skomentuj go, polub lub udostępnij, a wtedy inni też go zobaczą. W Pozytywnym Domu wszyscy goście są mile widziani! A dla mnie to ważny sygnał, że zmierzam w dobrym kierunku.

A jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami, polub Pozytywny Dom na Facebooku (KLIK), zajrzyj na Instagram (KLIK) albo zapisz się na Pozytywny Newsletter  (KLIK)!

Skomentuj