Idealny prezent na Dzień Kobiet – miniporadnik dla facetów

with 2 komentarze

prezent na dzień kobiet

Ósmy marca już za chwilę. Tak, do Ciebie mówię, kolego! Jeśli Ci się wydaje, że tulipan z Tesco to wystarczająco dobry pomysł, to chciałam Cię ostrzec – ona też wie, że trwa promocja pod hasłem „trzy kwiatki za złotówkę”. I chyba nie chcesz, żeby się zastanawiała, komu dałeś pozostałe dwa… Jeśli więc wciąż dręczy Cię pytanie o idealny prezent na Dzień Kobiet, to dobrze trafiłeś.

 

Najlepszym miejscem do poszukiwań odpowiedzi na pytanie o idealny prezent na Dzień Kobiet są kobiece grupy i fora dyskusyjne. Bo gdzie indziej, niż tam, dziewczyny i kobiety szczerze i od serca powiedzą, co im się marzy, a za co by odgryzły głowę nieszczęsnemu darczyńcy. Specjalnie dla Ciebie zrobiłam więc mały research, żeby Twoja Zośka czy Irena była zadowolona. Same fakty. Bez ściemy.

 

Mop lub inny odkurzacz

Nie od dziś wiadomo, że każda Irena spędza dzień, latając na miotle czy innej szmacie. Ułatw jej życie, a Cię ozłoci. Super ekstra odlotowy mop z Papaja Telezakupy za jedyne 149 złotych, magiczne ściereczki z włosem jednorożca czy myjka parowa, po której okna świecą się jak psu jajka sprawią, że szczęka opadnie jej do samej podłogi. Jeszcze lepszy będzie inteligentny odkurzacz, który sam oporządzi chatę, pozwalając jej spokojnie wypić herbatę i obejrzeć powtórkę żelaznych majdanów.
Co uszczęśliwi Irenę, może jednak oburzyć Zośkę, która sprzątania nie uważa bynajmniej za swój tylko obowiązek a każdy sprzęt domowy uzna ze prezent raczej dla Ciebie niż dla niej. Po rozwiązaniu czerwonej wstążki zawiązanej na kiju od mopa, może Cię ona uraczyć wiązanką na temat równouprawnienia i/lub niewolnictwa, a na koniec spróbować włożyć Ci tenże kij w otwór, w którym na pewno nie chcesz go mieć.

 

Thermomix lub inny blender

Jeśli Twoja Irena kocha gotowanie i w kuchni spędza najbardziej upojne momenty swojego życia, to może i kiepsko świadczy o poziomie namiętności w waszej sypialni, ale znacznie ułatwia wybór prezentu na Dzień Kobiet czy dowolną inną okazję. Jakiś wypasiony sprzęt kuchenny, o którym marzy od lat, planetarny super hiper robot, blender z diamentowym ostrzem czy inna trzepaczka z imiennym grawerem przyniosą Ci bez wątpienia tytuł najlepszego chłopaka na świecie.
Gorzej jeśli Zośka gotować nie lubi, nie umie albo zwyczajnie uważa, że kuchenne gadżety to prezent dla domu a nie dla kobiety. Może wtedy uznać Twój prezent za złośliwość lub wyzwanie, za które odpłaci Ci srogą zemstą. Lepiej się poważnie zastanów, bo blender może być całkiem sensownym narzędziem zbrodni…

 

Seksowna bielizna lub inne kalesony

Jeśli chcesz doprowadzić Irenę do euforii, odpowiednio dopasowany zestaw seksownej bielizny może być dobrą drogą. Koronki, satyna, jedwab sprawią, że poczuje się powabna, zachwycająca i dopieszczona jak wykąpana w mleku Kleopatra, dla której Ty możesz być Juliuszem Cezarem. No i pamiętaj – torebka z Victoria`s Secret daje 5 punktów do zajefajności, siatka z bazarku robi znacznie mniejsze wrażenie…
Gorzej jeśli Zośka uzna taki prezent za wyraźną sugestię, że oczekujesz rewanżu, na który ona wcale nie ma ochoty. Jak możesz, Ty seksisto i erotomanie jeden! Albo jeśli nie trafisz z rozmiarem… Jeśli będzie za mały, atrybuty Zośki mogą się w prezent nie zmieścić. Jeśli będzie za mały, Zośka może uznać, że jej atrybutów nie doceniasz. Jakby nie było, stąpasz po kruchym lodzie.

 

Wizyta u kosmetyczki lub inny weekend w SPA

Nie jest tajemnicą, że kobiety chcą się czuć piękne. Nie jest tajemnicą, że temu pięknu intensywnie pomagają różnymi smarowidłami, maziami i mniej lub bardziej inwazyjnymi zabiegami. Maseczki błotne, paznokcie z brokatem, masaże grabiami i inne atrakcje, które kobiety zwykle uwielbiają, a na które w zamęcie dnia codziennego nie mają czasu, to dla Twojej Irenki prezent idealny. No któż by się nie ucieszył z urodowych zabiegów w pakiecie z kilkoma godzinami ploteczek i świętego spokoju?
Ano Zośka. Bo Zośka, ta się składa, nudzi się u kosmetyczki, pogawędki z fryzjerem znosi w bólach przez maksymalnie pół godziny (włącznie z myciem włosów), a paznokcie zrobiła sobie ostatnio na wasz ślub. Dziesięć czy dwadzieścia osiem lat temu. Taki prezent może uznać nie za wyraz troski, ale za wredną sugestię, że jest mało kobieca, zaniedbała się albo już Ci się nie podoba. I czy Ty mnie w ogóle jeszcze kochasz?!?

 

Biżuteria lub inne błyskotki

Podobno diamenty to najlepszy przyjaciel kobiety. Nic bardziej mylnego. Większości kobiet do szczęścia wcale diament niekonieczny. W zupełności wystarczą złoto, perły, rubiny, szmaragdy i cała gama innych błyskotek, po srebro i cyrkonie w ostateczności. W zależności od gustu Twojej osobistej Irenki możesz więc stopniować ilość i jakość błysku tak, żeby Twój portfel nie wykorkował, a ona i tak była zadowolona.
Choć może to brzmieć niewiarygodnie, są Zośki, które po otworzeniu tajemniczego pudełka od jubilera, wybuchną nie ekstazą a lawiną wyrzutów, wśród których „jak mogłeś wybrać taki badziew?!?” okaże się tym najmniej zaskakującym. Bo, wierz lub nie, są i takie Zośki, które żywią głębokie przekonanie, że na biżuterię wysilają się faceci, którzy mają coś do ukrycia (najczęściej drugą babę) i w podziękowaniu za prezent zafundują Ci serię miliona pytań o to, co, z kim, po co i dlaczego. Trzeba było może brać tego tulipana…

 

Seks-kupony

Nawet w najlepiej dopasowanym związku fantazja może chwilowo przywiędnąć a potrzeby nieco się rozbiegać. Jeśli chcesz zrobić dobrze swojej Irence, wysil wyobraźnię i zafunduj jej pakiet seks-kuponów, w których uwzględnisz jej najdziksze fantazje. Do zrealizowania w dowolnie wybranym momencie. To prezent idealny – nie dość, że nie wymaga nakładów finansowych i można go zrobić własnoręcznie w zasadzie w każdym znaczeniu tego słowa, to w dodatku jego wykorzystanie może być równie przyjemnie dla Ciebie, co dla niej. Mała sugestia – niech to rzeczywiście będą jej, a nie Twoje fantazję. Bo zapewniam Cię, choćbyś na 70% kuponów wpisał seks analny, ona naprawdę nie zmieni zdania!
Gorzej jeśli Zośka uzna, że kupony to kolejny sposób, w jaki chcesz się wykpić od zakupu porządnego prezentu na Dzień Kobiet. Albo, że w ogóle nie znasz jej potrzeb i fantazji. Albo że znowu myślisz tylko o sobie i nawet głupi Dzień Kobiet wykorzystasz, żeby zaciągnąć ją do łóżka. Jak możesz?!?

 

Idealny prezent na Dzień Kobiet?

A teraz przez chwilę na serio. W sieci pełno jest artykułów, które próbują przekonać Cię, że istnieje idealny prezent na Dzień Kobiet. To nieprawda. Ten sam gadżet czy pomysł jedną kobietę przyprawi o wybuch euforii, a drugą doprowadzi do wrzenia z wściekłości. Więc tak, możesz szukać inspiracji, ale przede wszystkim POMYŚL. To Ty z jakiegoś powodu dzielisz życie ze swoją Ireną czy Zośką. To Ty znasz ją najlepiej. To Ty wiesz, co może ją uszczęśliwić. Nie Ci, którzy piszą te wszystkie artykuły. I na pewno nie ja.
Powodzenia!

PS: Tekst ten, choć oparty o rzeczywiste dyskusje na grupach, ma charakter satyryczny. Osoby cierpiące na wściekliznę macicy lub innego organu, proszone są o wyjęcie kija spomiędzy pośladków przed zostawieniem komentarza.

_________________

Spodobał Ci się ten wpis? Myślisz, że może kogoś zaciekawić albo komuś się przydać? Śmiało, polub go lub udostępnij, a wtedy inni też go zobaczą. W Pozytywnym Domu wszyscy goście są mile widziani!

A jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami, polub Pozytywny Dom na Facebooku (KLIK) albo zajrzyj na Instagram (KLIK).

2 Responses

  1. Świetnie napisane 🙂 Może tylko końcówka w stylu “jeśli cię nie śmieszy, to z pewnością brak ci dystansu” trochę mnie nie zachwyciła, ale cały tekst i zawarte w nim porady – jak najbardziej 🙂

    • Ewelina
      | Odpowiedz

      Śmieszyć absolutnie nie musi, ale już kiedyś miałam tu zagorzałą dyskusję z aktywistką, która się oburzała, że kobiety nie mogą pisać TAKICH tekstów, bo to rozbija kobiecą solidarność… Także ten 🙂 Tylko dystans nas ocali 🙂

Skomentuj