Wszystkie te rzeczy, o których mu nie mówisz… Jak zbudować zdrowy związek?

with 1 komentarz

jak zbudować zdrowy związekZe wszystkich rzeczy, których nie rozumiem i nie zrozumiem nigdy, najbardziej chyba absurdalny i przerażający jednocześnie jest fakt, że ludzie będący w związku ze sobą nie rozmawiają. Tak po prostu. Szczerze. Na każdy temat. Że tematem tabu może być przeszłość, zdrowie, zarobki, albo to, co się wydarzyło na babskim weekendzie. Jak zbudować zdrowy związek, jeśli brakuje mu najważniejszego elementu fundamentów?

 

Kupiłam sobie nowe buty. Teraz trzymam je na dnie szafy, żeby partner nie zauważył, bo się wkurzy. Wyciągnę za dwa tygodnie i będę udawać, że są stare – chichocze moja dobra znajoma.

Wkurzyłam się na męża, bo czwarty raz w tym miesiącu umówił się z kumplami na bilard, podczas gdy ja już nie pamiętam nawet, kiedy miałam wolnym wieczór. Nie odzywam się już drugi dzień, a on dalej nie kuma – żali mi się koleżanka.

Chciałabym w łóżku spróbować czegoś nowego. Jakichś zabawek może? Albo odgrywania ról… Ale mój stary to się niczego nie domyśli – zwierza się przyjaciółka.

A ja zawsze mam ochotę powiedzieć – ej, baby, co z wami?!?

 

Milczenie jest złotem?

Ja wiem, że trudno jest nam czasem mówić wprost o swoich potrzebach i oczekiwaniach. Krępują nas społeczne ograniczenia, wyniesione z domu nawyki, kompleksy, głęboko zakorzenione klisze. Kobiece pisma i portale prześcigają się we wpisach o tym, czego lepiej nie mówić swojemu partnerowi, jak odwrócić jego uwagę, gdy pyta o kłopotliwe tematy, do jakich sztuczek się uciec, kiedy nie chcemy o czymś rozmawiać.

Ale przecież to wszystko jest zupełnie nielogiczne. Gdzie indziej niż w związku z najbliższą nam osobą mamy lepszą okazję, żeby się otworzyć i raz chociaż jeden przestać się wcielać w jakieś dziwne role? Gdzie indziej niż w związku warto przełamywać swoje opory, żeby powalczyć o lepszą komunikację, która przekłada się na lepszą jakoś życia? Z kim innym, niż z tym najbliższym, najukochańszym, nie bez powodu przecież wybranym na partnera człowiekiem, mamy rozmawiać o naszych planach, uczuciach, potrzebach?

Może i w innych sytuacjach to bywa prawda, ale w związku nie sprawdza się twierdzenie, że mowa jest srebrem, a milczenie złotem. Milczenie związek zabija.

 

Fundament

Szczera rozmowa na każdy temat, gra w otwarte karty, brak tematów tabu – to jest właśnie fundament, na którym buduje się zdrową relację. Od początku. Nie czekając z ujawnianiem rewelacji na czas „po ślubie”. Nie ukrywając przeszłości, która kiedyś może wrócić niespodziewanie i w najbardziej zaskakujący sposób. Nie udając kogoś, kim nie jesteśmy.

Bo z trudnymi tematami, jest trochę jak z bombą. Możesz ją zdetonować ostrożnie i w kontrolowanych warunkach, albo pozwolić jej wysadzić pół dzielnicy. Bo prawda o nas wychodzi z czasem, czy tego chcemy, czy nie. Choćby najstaranniej ukrywana w końcu znajdzie drogę na światło dzienne i eksploduje, raniąc odłamkami nierzadko nieuleczalnie. Bo prosty szacunek do siebie i do drugiego człowieka wymaga szczerości. Nawet wtedy, kiedy do tej szczerości niezbędna jest duża dawka odwagi. I dyplomacji.

Bo nie da się budować związku na lata, na zawsze, jeśli nie przedyskutuje się dogłębnie tych kwestii, które okazać się mogą najbardziej zapalne. Kiedy nie padną te najważniejsze –  i pewnie dla każdego z nas inne – kluczowe pytania. O dzieci. O wiarę. O podział obowiązków. O pieniądze. O seks. O przeszłość. O przyszłość. O całe mnóstwo rzeczy, które warto przedyskutować i ustalić, jeszcze ZANIM zdecydujemy się z kimś związać na całe życie.

Żeby upewnić się, że mamy wspólne priorytety. Żeby upewnić się, że mamy wspólną wizję. Ale też, żeby sprawdzić, czy nasz ideał rozmawiać potrafi albo gotów jest się tego uczyć.

 

Powiedz mu. Ale jak?

Wkurza Cię, że nie zmywa po sobie naczyń? Powiedz mu.
Martwisz się, że już mu się nie podobasz? Porozmawiaj z nim.
Wydaje Ci się, że ma jakiś problem? Zapytaj go.
Frustruje Cię, że się nie domyślił? Nie czekaj, aż to zrobi, bo możesz się nie doczekać…

Piszecie do mnie czasem, skarżąc się, że rozmowa nie przynosi efektów. Że próbujecie, a i tak kończy się awanturą. Że jak grochem o ścianę. Że nic się nie zmienia. A ja sobie myślę, że my, jako społeczeństwo, mamy – niestety – spory problem z rozmawianiem w sposób rzeczowy i nieoceniający. Z używaniem języka, który wyraża nas, jednocześnie nie atakując rozmówcy. Bo nie da się porozmawiać na spokojnie o trudnym problemie, jeśli wpadniemy w wir wzajemnych oskarżeń, zarzutów, wymówek. Jeśli zaczniemy od „ty nigdy” i „ty zawsze”, to rozmowa kończy się, jeszcze zanim się w ogóle zaczęła.

Więc czasem, zamiast zastanowić się nad językiem naszej komunikacji, zamiast popracować nad nim, albo i poszukać wsparcia profesjonalisty, który nas konstruktywnego rozmawiania nauczy, wolimy milczeć. Wolimy nie mówić. Zagryzamy zęby, odpuszczamy, odkładamy na później. A frustracja rośnie. A szala wagi się przepełnia. A balonik złości jest coraz większy i większy. Aż w końcu wybucha. I wtedy już nie ma czego zbierać.

 

Jak zbudować zdrowy związek?

Wszystkie te rzeczy, o których mu nie mówisz, obracają się przeciw Tobie. Obracają się przeciw Wam.
Bo niezaspokojone potrzeby sprawiają, że czujesz się coraz bardziej nieszczęśliwa, niezrozumiana, sfrustrowana.
Bo nieporozumienia prowadzą do utarczek, utarczki do konfliktów, konflikty do wojny. Wojny otwartej, wojny pozycyjnej. Zimnej wojny.
Bo brak zaufania zaczyna narastać, rozlewając się na kolejne dziedziny życia. Topiąc w niepokoju codzienny spokój, pogodę ducha i swobodę.
Bo jest coraz gorzej. I pewnego dnia okazuje się, że już nie macie o czym rozmawiać.

 

Wszystkie te rzeczy, o których mu nie mówisz, obracają się przeciw Tobie. Obracają się przeciw Wam.

Rozmawiajmy. Szczerze, od serca, bez tabu. I chociaż czasem to bywa cholernie trudne, to nie ma lepszej odpowiedzi na pytanie, jak zbudować zdrowy związek.

 

____________________________________________

Spodobał Ci się ten wpis? Myślisz, że może kogoś zaciekawić albo komuś się przydać? Śmiało, polub go lub udostępnij, a wtedy inni też go zobaczą. W Pozytywnym Domu wszyscy goście są mile widziani!

A jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami, polub Pozytywny Dom na Facebooku (KLIK), zajrzyj na Instagram (KLIK) albo zapisz się na Pozytywny Newsletter  (KLIK)!

One Response

  1. madrencia
    | Odpowiedz

    Jeżeli nie możesz z Nim porozmawiać ,bo każda rozmowa kończy się awanturą albo trzaśnięciem drzwi napisz list szczery i od serca,poradził mi kiedyś psycholog.Przyniosło pozytywny efekt.Warto spróbować.

Skomentuj