Kocham, od kiedy poznałam

with Brak komentarzy

kocham odkąd poznałamCzego nie można robić w ciąży? Jeśli wierzyć powszechnym opiniom i przesądom, które mają się całkiem dobrze, mnóstwa rzeczy. Jeździć na rowerze, uprawiać jogi i biegać (bo na bank upadniesz i zrobisz sobie krzywdę), myć okien i chodzić po schodach (bo na bank od razu urodzisz), podnosić rąk do góry, nosić łańcuszka na szyi i przechodzić po sznurkiem z praniem (bo na bank dziecko się owinie pępowiną), łapać się za twarz na widok ognia (bo na bank dziecko będzie miało znamię w tym miejscu)…

 

Tę listę można wydłużać i wydłużać, bo wyobraźnia ludzi wypatrujących na każdym kroku zagrożenia dla ciężarnych jest bardzo bujna. I to jest w sumie miłe. Że gdzieś w nieprzychylnej i nieżyczliwej atmosferze towarzyszącej wielu ciężarnym choćby w kolejkach, sklepach czy tramwajach znajdują się i ludzie, którzy swoją troskę okazują. Nawet jeśli ma ona czasem przesadny i absurdalny wyraz.

Od tych samych ludzi możesz też usłyszeć:
– Jedna lampka wina Ci nie zaszkodzi. To nawet na krew dobrze robi.
– Daj spokój, ciąża to nie choroba! Jednym piwem się jeszcze nikt nie upił!
– Jak masz zachciankę na takiego małego drineczka, to sobie wypij. Przecież natura wie, co robi. Pewnie dzidziuś tego potrzebuje.
– Jak sobie strzelisz dwa kieliszeczki, to będzie ci się od razu lepiej spało.
– Szampan Ci zaszkodzi? No bez przesady. Przecież to prawie alkoholu nie ma. A Kaśka, jak wypiła na sylwestra dwie lampki, to w Nowy Rok urodziła, chociaż ją straszyli, że przenosi.

 

Fascynujące, przerażające

Fascynujące, że w XXI wieku, w dobie informacji i postępu, są ludzie, którzy nadal nie wiedzą, albo nie chcą wiedzieć, że w ciąży można wiele rzeczy, ale na pewno nie można alkoholu. Wcale. Bo każda jego ilość może się okazać groźna dla dziecka.
Przerażające, że – jak wynika z badań – pomimo posiadanej wiedzy i kolejnych kampanii informacyjnych, co trzecia (CO TRZECIA!!!) kobieta przyznaje, że w ciąży spożywała niewielkie ilości alkoholu. Wiedząc, że nawet najmniejsza jego ilość może być niebezpieczna dla dziecka…

Ludzie, co się z nami dzieje?

To jest przecież tylko 9 miesięcy. Czy naprawdę aż tak ciężko wytrzymać te 40 tygodni bez kieliszka wina czy szklanki piwa? Czy naprawdę tak trudno zachować się jak dorosły i dojrzały człowiek i wziąć na siebie odpowiedzialność za życie i zdrowie tego małego człowieka, który rośnie pod naszym sercem? Którego zdecydowaliśmy się powołać do życia?

Według Rzecznika Praw Dziecka W 2017 roku w Polsce urodziło się około 2% dzieci z syndromem FASD (Spektrum Alkoholowych Uszkodzeń Płodu). 2% nie brzmi może przerażająco. Ale te 2% to ponad 9000 dzieci, które są chore, chociaż wcale nie musiały. Dziewięć tysięcy dzieciaków, które w bagażu na całe życie dostają od swoich rodziców rozmaite dolegliwości fizyczne i psychiczne. Wady rozwojowe. Uszkodzenia mózgu. Zaburzenia sensoryczne. Cały szereg trudności, które będą utrudniać im start w dorosłość i z którymi będą się zmagać już na zawsze.

Czy opłaca Ci się sięgać po kieliszek? Czy naprawdę te kilka łyków i szum w głowie warte są konsekwencji, jakie może ponieść Twoje dziecko?

 

Co podać?

Jeden kieliszek wina
Spowolniony rozwój fizyczny przed i po urodzeniu. Niska waga urodzeniowa, spowolniony wzrost, anomalie w budowie twarzy?

Jeden kieliszek wódki
Uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego?

Jeden kufel piwa
Zaburzenia małej i dużej motoryki, równowagi oraz koordynacji wzrokowo-ruchowej?

Jeden kieliszek ginu z tonikiem
Zaburzenia w odbieraniu bodźców (głodu, pragnienia, bólu), nieprawidłowe odczucia wzrokowe, dotykowe, słuchowe, smakowe, węchowe. Trudności z poczuciem własnego ciała w przestrzeni i zrozumieniem kierunków?

Jedna lampka szampana
Trudności w zrozumieniu pojęć abstrakcyjnych m.in.: matematycznych, czasu, pieniądza, odległości?

Jedna margherita
Zaburzenia uwagi, słaba kontrola impulsów, problemy z pamięcią operacyjną, słabe zdolności adaptacyjne?

Jedna whiskey z colą
Trudności z uczeniem się, porządkowaniem i przypominaniem informacji, zaburzenia pamięci?

Jedno mojito
Kłopoty z planowaniem, organizacją, rozwiązywaniem problemów, przewidywaniem, uczeniem się na błędach, oceną sytuacji?

Jeden wściekły pies
Trudności komunikacyjne, opóźniony rozwój mowy, brak zrozumienia żartów, niezrozumienie intonacji językowej i emocjonalnej?

 

NIE MA DAWKI ALKOHOLU, KTÓRA BYŁABY BEZPIECZNA DLA PŁODU. KAŻDA ILOŚĆ NIESIE RYZYKO WYSTĄPIENIA ZABURZEŃ W ROZWOJU DZIECKA.
KAŻDA.
Zaryzykujesz?

 

#zapalczerwonąlampkę

9 września przypada Światowy Dzień FAS. To idealny moment, żeby powiedzieć sobie i innym jasno – całkowita abstynencja to jest najlepszy prezent, jaki już na starcie możesz podarować swojemu nienarodzonemu jeszcze dziecku. Kocham, od kiedy poznałam. A Ty?
#zapalczerwonąlampkę

W poszukiwaniu informacji o FAS warto zajrzeć tutaj: https://fasd.rcpslodz.pl/

zapal czerwoną lampkę

________________

Spodobał Ci się ten wpis? Myślisz, że może kogoś zaciekawić albo komuś się przydać? Śmiało, polub go lub udostępnij, a wtedy inni też go zobaczą. W Pozytywnym Domu wszyscy goście są mile widziani!

A jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami, polub Pozytywny Dom na Facebooku (KLIK) albo zajrzyj na Instagram (KLIK).

Skomentuj