O co ci chodzi, mamo? Rzecz o wirusie emocji…

with Brak komentarzy

Trzeci tydzień w domu. Bez przerwy, niemal bez wychylania nosa na zewnątrz. Zamknięci na 50 m2 zaczynamy świrować. Zaczynają świrować one. Czterolatka i sześciolatka nabuzowane jak wstrząśnięta mocno butelka szampana. Od słodkich bąbelków do niepowstrzymanego wybuchu w sekundę. I tak … Czytaj więcej