Jak zająć dzieci? – poradnik rodzica, część 12

with 6 komentarzy

Przez jakiś czas byliśmy daleko poza zasięgiem telefonów i internetów, ale nie oznacza to bynajmniej, że się nie bawiliśmy. Wręcz przeciwnie – wyjście z sieci sprawia, że rodzic, także ten blogujący, ma więcej czasu na wygłupy i wymyślanie rozrywek dla maluchów. Podrzucam więc kolejną garść inspiracji w ramach akcji #jednazabawadziennie. Może Wam się przyda, jeśli dziś lub jutro zaczniecie dzień marudy pod hasłem „nudzi mi się”.

Pudło

Najlepsze zabawki często powstają przy okazji. Zawartość paczki przyniesionej przez kuriere dziewczyn nie zainteresowała, ale sam karton już tak. Wystarczyły nożyczki i taśma klejąca i domek gotowy! Potem artystki pomalowały go jeszcze kredkami.
Ps. Pamiętajcie o klapce dla pieska - wyczołgiwanie zwiększa poziom radochy!

Gadające paletki

W naszym domu często uprawiamy zabawkowy recyckling. Paletki z piłeczką do odbijania przymocowaną na gumce zupełnie się u nas nie sprawdziły (choć udało nam się dwa razy podbić nimi oko oraz strzelić gumką w czoło...), więc za pomocą naklejek przerobiłyśmy je na paletkową rodzinkę do domowego teatrzyku. Od tej pory są znacznie częściej używane!

Włóż i wyjmij

Każdy rodzic wie, że chusteczki nawilżane to najlepszy wynalazek ludzkości! A pudełka od nich też nieźle się sprawdzają. Zbieramy rozmaite drobiazgi, jakich pełno w każdym domu, i kolejno pakujemy do środka, przy okazji ucząc się, co jest duże, co małe a co w sam raz. Im więcej ciekawych "wkładek", tym dłużej trwa zabawa - u nas nawet i 20 minut!

Ognisko

To jak mój osobisty powrót do przeszłości 🙂 Ciepło płomieni, strzelające w niebo iskry, kiełbaska własnoręcznie pieczona na patyku. Czy trzeba więcej? Frajda dla dzieci, frajda dla dorosłych.

Zielnik

Na spacerze po ogrodzie, parku czy łące zbieramy różne okazy roślin (tylko uwaga na te chronione i trujące!) a następnie wklejamy do zeszytu i wspólnie opisujemy. Jeśli, jak ja, nie znacie się na roślinach, misję doskonale wypełnią babcia i dziadek albo innych ochotnik.

Makaronowe w pustyni i w puszczy

Z brystolu wycinamy kształt wyglądający z grubsza jak Afryka. Zwierzęta z makaronu (do kupienia w każdym markecie) zamaczamy w farbie plakatowej i przyklejamy na brystolu. Lew czai się na żyrafę, słoń wędruje przez sawannę a żółw... A to już sami sobie wymyślcie, co on tam robi.

Witraż domowy

Lubię wykorzystywać opakowania od zabawek. Tym razem przerobiłyśmy przeźroczysty plastik z pudełka po lalce na mini-witraż. Pod plastik wkładamy szkic obrazka, dziecko farbami plakatowymi maluje po naszej "szybce", a po wyschnięciu odklejamy papier i voila! Teraz wystarczy tylko zamontować nasze dzieło w wybranym oknie i można podziwiać!

Kolorowanki

Co tu dużo mówić? nie odkrywamy tutaj Ameryki, ale chyba każde dziecko kocha je na jakimś etapie życia. Jak mała rączka jeszcze sobie nie radzi, to tata chętnie pomoże!

ZOO

Kartonowego recyclingu ciąg dalszy. Jak tata wymaluje zoo, to jest w nim wszystko, co najlepsze - i plac zabaw, i lodziarnia, i zwierzaki też!

Skarbonka

Skarbonka + monety + dzieci = zabawa na dobry kwadrans! Tylko pamiętajcie, żeby nadzorować maluchy, bo mogą zjeść monety, a wtedy nie będziecie mieli drobnych na lody.

Hodowla ślimaków

Obserwacje trwają, stado się rozrasta, Żaden ślimak nie został skrzywdzony w czasie tej zabawy. Za to roślinki w okolicy, w tym kwiaty hodowane przez dziadków, nie są w najlepszej formie...

Ślady na piasku

Wystarczy trochę mokrego piasku (u nas piasek kinetyczny) i kilka drobnych ludzików i zwierzaków, żeby dobrze się bawić nawet przez pół godziny - odbijamy ślady, dopasowujemy je do właścicieli albo tropimy wybranego bohatera w plątaninie tropów. Tata miał super pomysł!

Przelewanie

Dwa pojemniki z wodą i arsenał lejków, chochli, łyżek, kubeczków, dzbanuszków, cedzaków i innych podobnych ustrojstw to zabawa na dobre pół godziny w gorący dzień. Im dziwniejsze naczynia do przelewania znajdziecie, tym lepsza imprezka! My postawiliśmy na opakowania po dużych bańkach mydlanych i to był strzał w dziesiątkę.

Berek

Wystarczy co najmniej dwoje potrafiących biegać dzieci i duży zapas energii, ale z tym akurat zwykle nie ma problemów. W berka bawił się chyba każdy i kolejne pokolenia mają taki sam ubaw. Ale wiecie co? Najlepiej bawi się w berka w ciepłym, letnim deszczu.

I to by było na tyle. Czternaście zabaw, po jednej na każdy dzień z kolejnych dwóch tygodni domowych zmagań. Nasze zabawy z ubiegłych tygodni możecie znaleźć TUTAJ. A Wy pochwalicie się swoimi pomysłami?

 

A tutaj 13 część naszego zabawowego cyklu:

Jak zająć dzieci? – poradnik rodzica, część 13

 

____________________________________________

Spodobał Ci się ten wpis? Myślisz, że może kogoś zaciekawić albo komuś się przydać? Śmiało, skomentuj go, polub lub udostępnij, a wtedy inni też go zobaczą. W Pozytywnym Domu wszyscy goście są mile widziani! A dla mnie to ważny sygnał, że zmierzam w dobrym kierunku.

A jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami, polub Pozytywny Dom na Facebooku (KLIK), zajrzyj na Instagram (KLIK) albo zapisz się na Pozytywny Newsletter  (KLIK)!

 

 

6 Responses

  1. Świat Toli
    | Odpowiedz

    Zielnik to pomysł, który bardzo mi się podoba. Jak moi synowie podrosną to na pewno będą oś takiego prowadzić.

    • Ewelina
      | Odpowiedz

      Ja pamiętam taki z podstawówki i to była bardzo fajna zabawa 🙂

  2. rodzinka 2+3
    | Odpowiedz

    moje chłopaki uwielbiają grać w piłkę nożną a że jest ich trzech to problem sam się rozwiązuje 😛 lubią grać w badmintona starszy lubi rozwiązywać krzyżówki średni uwielbia labirynty i inne szlaczki. U Ciebie bardzo mi się spodobało zoo 😀 oraz witraże domowe choć wydaje mi sie że chłopaki jeszcze zoo przełkną ale witraże raczej nie :/

    • Ewelina
      | Odpowiedz

      Dużo zależy od wieku dzieci i charakteru. Moje jeszcze maluchy, więc dużo sportowych atrakcji na razie nas przerasta.

  3. Sylwia
    | Odpowiedz

    Ja najbardziej lubię kartony 😉 budujemy całe miasta

    • Ewelina
      | Odpowiedz

      Karton to zabawka uniwersalna. Dla mamy zawartość paczki, dla dzieci opakowanie i wszyscy zadowoleni.

Skomentuj